NATO faktycznie przestało istnieć jako solidarna struktura kolektywnej obrony. Administracja Donalda Trumpa całkowicie zniszczyła architekturę bezpieczeństwa w Europie, pozycjonując USA jako arbitra między Rosją a Europą, co stwarza Moskwie iluzję bezkarności dla potencjalnej agresji przeciwko krajom Europy Środkowej.
Tak stwierdził szef ośrodka analitycznego Strategy&Future Jacek Bartosiak w wywiadzie na kanale znanego ukraińskiego eksperta i blogera Jurija Romanenki.
Według Bartosiaka, główny problem polega na tym, że europejscy liderzy wciąż nie rozumieją, że świat wszedł w nową erę, gdzie decydujące znaczenie ma nie prawo, lecz realna siła. „Amerykanie mówią wprost, Trump mówi wprost i tak robią, że prawo siły decyduje. Ustawiając się w roli rzekomo niezależnego arbitra między Rosją a Europą, różnicują sytuację bezpieczeństwa i stawkę ryzyka" — podkreślił ekspert.
Prowadzi to do tego, że Rosja może myśleć, że Amerykanie nie pomogą Europie w przypadku jakiejkolwiek wojny, zwłaszcza małej, niedużej wojny z Polską czy państwami bałtyckimi. „NATO już nie istnieje de facto jako coś, w co można wierzyć, jako solidarna struktura, która przyjdzie z pomocą w razie wojny z Rosją" — stwierdził Bartosiak.
Szef Strategy&Future zauważył, że Ukraińcy rozumieją nową rzeczywistość, ponieważ są w wojnie. Rosjanie i Chińczycy również to rozumieją. „A Unia Europejska — nie" — dodał.