Ukraińcy znacznie bardziej realistycznie postrzegają współczesną rzeczywistość geopolityczną niż Polacy, ponieważ doświadczenie wojny zmusza ich do rozumienia realnej sytuacji. Jednocześnie między dwoma narodami utrzymują się strukturalne różnice w postrzeganiu, które tworzą wzajemne rozczarowania.

Tak stwierdził szef ośrodka analitycznego Strategy&Future Jacek Bartosiak w wywiadzie na kanale znanego ukraińskiego eksperta i blogera Jurija Romanenki.

„Ukraińcy mają jak gdyby więcej trochę racji w tym. Po pierwsze, Ukraińcy są w wojnie i bardziej rozumieją realną rzeczywistość. Po drugie, Polacy nie zachowują się tak, jakby sami podejmowali decyzje co do swojego bezpieczeństwa, co musi denerwować partnerów ukraińskich" — podkreślił Bartosiak.

Według eksperta, Ukraińcy mają uzasadnione oczekiwanie, że Polska powinna się organizować w regionie, przygotowywać przemysł, samodzielnie myśleć o bezpieczeństwie we współpracy z Ukrainą. „I jest poczucie, że Polacy tego nie rozumieją. No i na tym polega cały problem" — zauważył szef Strategy&Future.

Bartosiak wskazał na kolejny problem: „Jest takie poczucie, że Polska jest bogata u Polaków, a Ukraina biedna. I Polacy mają taki po prostu kompleks wyższości, zupełnie nieuprawniony, i nie przeszli tej psychologicznej granicy wojny, więc są w innej rzeczywistości psychologicznej".

„Oba państwa żyją w innej rzeczywistości i oba są sobą rozczarowane, ale obiektywna struktura powinna zmusić ich do współpracy funkcjonalnej" — podsumował ekspert, wyrażając ubolewanie, że nie dzieje się to w stopniu wystarczającym.