Ukraina potrzebuje kompleksowego audytu państwowego oraz nowego modelu gospodarczego, a nie bezrefleksyjnej odbudowy zniszczonych budynków. Bezmyślne inwestowanie w miasta pozbawione miejsc pracy lub znajdujące się pod wysokim zagrożeniem militarnym może stać się finansowym błędem o historycznych rozmiarach.
Według Oleha Popenki, szefa Związku Konsumentów Usług Komunalnych, oraz urbanisty Kostjantyna Funżija, którzy wypowiadali się podczas dyskusji na kanale YouTube Hvylya, dawne sowieckie podejścia do przesiedleń nie są już możliwe do zastosowania.
Popenko jest przekonany, że pierwszym krokiem musi być globalny audyt kraju. Obejmuje on nie tylko inwentaryzację ocalałej infrastruktury, lecz także rzeczywistą liczbę ludności, dostępne miejsca pracy oraz moce energetyczne. Tylko zrozumienie tego, gdzie ludzie mogą zarabiać na życie, powinno decydować o tym, gdzie odbudowywać mieszkania i infrastrukturę komunalną.
"Musimy mówić o budowie nowego modelu gospodarczego i energetycznego. Będzie to całkowicie nowe ukraińskie terytorium z innymi zdolnościami produkcyjnymi; to będzie inne państwo. Musimy spojrzeć na zupełnie nowe zasady budowy państwa" – zauważył ekspert.
Najbardziej kontrowersyjną kwestią poruszoną w dyskusji była zasadność odbudowy miejscowości położonych w bezpośredniej bliskości Federacji Rosyjskiej. Popenko zakwestionował sens inwestycji kapitałowych w miasta pozostające pod stałym ostrzałem, z których biznes już uciekł.
"Czy powinniśmy odbudowywać miasta w strefie przyfrontowej, w promieniu 50 km od granicy z Rosją? To ogromne pytanie. Jaki jest sens odbudowywania ich właśnie tam?" – zapytał retorycznie ekspert.
Jako przykład nieracjonalnych wydatków wskazał miasto Szostka w obwodzie sumskim. W 2023 roku, mimo bliskości granicy, przeznaczono tam 53 mln hrywien na sprzęt medyczny oraz dodatkowe 10 mln hrywien na prace budowlane.
"Pytanie brzmi: ile osób faktycznie będzie mogło korzystać z tego sprzętu?" – skomentował Popenko.
Jednocześnie eksperci zaznaczyli, że jeśli miasto ma strategiczne znaczenie gospodarcze, jego odbudowa jest konieczna. Jako przykład podali Pawłohrad, gdzie działają kopalnie węgla i duże przedsiębiorstwa.
"Są tam miejsca pracy i istnieje interes w utrzymaniu funkcjonowania tego miasta. To jest logiczne. Ale jeśli są miasta przy granicy, gdzie nie ma to sensu, to wszystko musi zostać przeanalizowane w ramach tego modelu" – podsumował Popenko.