Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że niedawny skandal korupcyjny (Mindyczgate) poważnie szkodzi Ukrainie.
Poinformował o tym na pokładzie samolotu Air Force One podczas rozmowy z dziennikarzami, pisze "Chwylja" powołując się na CNN.
Trump optymistycznie ocenił negocjacje USA i Ukrainy na Florydzie, ale wspomniał również o "niektórych trudnych problemach" na Ukrainie związanych z korupcją.
Mimo to, według niego, istnieją "dobre szanse" na zawarcie porozumienia o zakończeniu wojny.
"Mają problemy z korupcją i to nie pomaga. Czy to przeszkadza negocjacjom pokojowym? Mówiłem, że to trwa już trzy lata, prawda? Czy nie mówiłem? Mówiłem to przez trzy lata, więc byłem znacznie przed wszystkimi. Ale myślę, że jest dobra szansa na zawarcie układu" — powiedział przywódca USA.
Te komentarze padły kilka dni po tym, jak były szef Biura Prezydenta Andrij Jermak podał się do dymisji po przeszukaniach w jego domu.
Trump zauważył również, że rozmawiał z sekretarzem stanu USA Marco Rubio i specjalnym wysłannikiem Steve'em Witkoffem po ich negocjacjach z ukraińskimi urzędnikami w niedzielę.
"Rozmawiałem z nimi i pracują dobrze. Ukraina ma pewne trudne problemy, ale myślę, że Rosja chciałaby, aby to się skończyło" — powiedział podczas podróży z Florydy do Waszyngtonu.
Dodatkowo szef Białego Domu oświadczył, że nie ma ostatecznego terminu na zawarcie porozumienia między FR a Ukrainą, pomimo wcześniejszych doniesień medialnych o możliwych ramach czasowych.
"Nie mam deadline'u. Po prostu, wiecie, deadline dla mnie to kiedy wszystko się skończy" — oświadczył dziennikarzom.
Według Trumpa głównym celem jest zakończenie działań bojowych, ponieważ jego zdaniem "wszyscy są zmęczeni walką", a obie strony tracą zbyt wiele osób.
Wcześniej pisaliśmy, że ukraińsko-amerykańskie negocjacje na Florydzie zakończyły się. Dialog między delegacjami był "twardy, ale bardzo konstruktywny", strony omawiały "najbardziej wrażliwe kwestie" dla zakończenia wojny.