W Kijowie i szeregu innych obwodów tymczasowo odwołano harmonogramy planowych wyłączeń i wprowadzono ograniczenia awaryjne. Powodem są nowe rosyjskie ataki oraz trudne warunki pogodowe, informuje Ministerstwo Energetyki.

System energetyczny doznał uszkodzeń w sektorach wytwarzania, przesyłu i dystrybucji energii elektrycznej. Nowe zniszczenia nakładają się na skutki poprzednich ostrzałów, co spowalnia tempo odbudowy. Sytuację dodatkowo komplikują mrozy.

— Widzimy, że wróg gra va banque, zużywa wszystkie dostępne siły i środki, aby faktycznie zniszczyć infrastrukturę energetyczną. Szczególnym celem jest Kijów i duże ośrodki miejskie — oświadczył wiceminister energetyki Mykoła Kołesnyk na antenie "Suspilne Nowyny".

Wojska rosyjskie używają broni balistycznej i dronów, aby zadać maksymalne straty ukraińskiej energetyce. Ataki na stolicę i duże miasta są szczególnie intensywne.

Rygorystyczne ograniczenia zużycia są niezbędne do zbilansowania systemu. — Wymuszone ograniczenia energii elektrycznej są dość surowe, właśnie po to, by móc zrównoważyć system energetyczny między dostępnymi możliwościami przesyłu a bieżącym zużyciem... aby utrzymać system energetyczny jako jedną, spójną całość — wyjaśnił Kołesnyk.

Na razie nie można prognozować terminów przywrócenia normalnych dostaw — wróg kontynuuje intensywne ataki. Prace awaryjno-naprawcze trwają całą dobę, w tym także w obwodzie dniepropetrowskim.

Kandydat na stanowisko właściwego ministra, Szmyhal, przyznał, że domy z ogrzewaniem elektrycznym muszą otrzymać priorytet podczas stabilizacji dostaw prądu. Kwestię ogrzewania mieszkań w Kijowie Ministerstwo Energetyki przepracuje wspólnie z władzami miasta.