Powrót Donalda Trumpa do Białego Domu wywarł na europejską politykę znacznie większy wpływ niż wybór własnych przywódców narodowych.

Jak przekazuje "Khvylya", do takiego wniosku doszli uczestnicy zakrojowanego na szeroką skalę międzynarodowego sondażu POLITICO.

Niezależna londyńska firma Public First przeprowadziła ankietę online wśród ponad 10 tysięcy respondentów z USA, Kanady i trzech największych gospodarek Europy - Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii. Badanie przeprowadzono od 5 do 9 grudnia i miało na celu ustalenie, jak dokładnie Trump wpływa na sprawy międzynarodowe po swoim powrocie na urząd w styczniu tego roku.

Europejczycy cenią Trumpa bardziej niż własnych przywódców

Wyniki okazały się nieoczekiwane: w Niemczech i Wielkiej Brytanii ponad połowa ankietowanych uważa wybór Trumpa za ważniejszy dla swoich krajów niż wybory własnych przywódców. W Niemczech 53% obywateli nazwało zwycięstwo Trumpa bardziej znaczącym dla kraju niż wybór kanclerza Friedricha Merza, podczas gdy tylko 25% preferowało wybory niemieckie.

W Wielkiej Brytanii obraz jest podobny: 54% respondentów stwierdziło, że powrót Trumpa okazał się ważniejszy niż dojście do władzy Keira Starmera i jego laburzystów, kończące 14-letnie rządy konserwatystów. Tylko 28% Brytyjczyków uważa zmianę rządu narodowego za ważniejsze wydarzenie.

Francuzi okazali się nieco bardziej powściągliwi w ocenach, ale i tutaj 43% ankietowanych nazwało zwycięstwo Trumpa bardziej znaczącym niż wybór Emmanuela Macrona, którego poparło zaledwie 25% respondentów.

Jedynym krajem, w którym opinie rozdzieliły się po równo, była Kanada. Zwycięstwo Marka Carneya w kwietniu, który obiecał przeciwstawić się Trumpowi, zostało odebrane przez 40 procent jako bardziej znaczące niż powrót Trumpa do władzy. Jednak 45% nadal dało pierwszeństwo znaczeniu wyborów w USA.

Europejscy przywódcy nie poradzili sobie z Trumpem

Wyniki sondażu okazały się szczególnie nieprzyjemne dla kanclerza Niemiec Friedricha Merza i prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Ich własni wyborcy uważają, że przywódcy ci w dużej mierze nie poradzili sobie z zadaniem skutecznego współdziałania z nieprzewidywalnym prezydentem amerykańskim.

Najgorzej wyglądają przywódcy Unii Europejskiej. We Francji tylko 11% ankietowanych uważa, że Bruksela dobrze poradziła sobie z Trumpem, podczas gdy 47% stwierdziło, że europejskie kierownictwo słabo nawiązało stosunki z Białym Domem.

Brytyjski premier Keir Starmer otrzymał nieco lepszą ocenę - jego praca z Trumpem jest uważana za ani dobrą, ani złą. We Francji tylko 16% obywateli zaaprobowało działania Macrona w stosunkach z Waszyngtonem, podczas gdy 39% uznało jego pracę za słabą. W Niemczech 24% zaaprobowało pracę Merza, a 34% oceniło ją negatywnie.

Jeśli chodzi o Starmera, 29% Brytyjczyków uważa, że dobrze radzi sobie z Trumpem, i tyle samo stwierdziło słabą pracę. To dość słaby wynik dla premiera, który uczynił priorytetem utrzymanie ciepłych i skutecznych stosunków z prezydentem amerykańskim.

Trump silniejszy od europejskich przywódców

Badanie wykazało, że Europejczycy ogólnie podzielają krytyczną ocenę Trumpa dotyczącą słabości ich przywódców narodowych. Respondenci uważają amerykańskiego prezydenta za bardziej "silnego i zdecydowanego" w porównaniu z własnymi przywódcami: w Niemczech stosunek wynosi 74% do 26%, we Francji - 73% do 27%, w Wielkiej Brytanii - 69% do 31%.

Kanada ponownie była wyjątkiem: 60% Kanadyjczyków nazwało Carneya silniejszym i bardziej zdecydowanym w porównaniu z Trumpem, a tylko 40% trzyma się przeciwnego zdania.

Jednak sondaż ujawnił interesujący niuans: cecha "silnego i zdecydowanego przywódcy" nie jest uważana za najbardziej pożądaną wśród wyborców. Znacznie ważniejsze we wszystkich pięciu krajach, włącznie z USA, okazały się uczciwość i przejrzystość.

"Siła nie jest najważniejszą cechą dla przywódcy, ale to wyraźnie obszar, w którym podejście europejskich przywódców nie wytrzymuje krytyki, dlatego słowa Trumpa w wywiadzie dla POLITICO będą brzmieć prawdziwie" - zauważył Seb Payne, szef działu sondaży w Public First.

Europejczycy chcą konfrontacji, ale nie od swoich przywódców

Badanie ujawniło interesujący paradoks: Europejczycy ogólnie chcą, aby ich przywódcy przeciwstawiali się Trumpowi i rzucali mu wyzwanie, zamiast próbować nawiązać z nim przyjazne stosunki. Jednak gdy chodzi o konkretne działania ich przywódców narodowych, Europejczycy zajmują przeciwne stanowisko, twierdząc, że współpraca jest ważniejsza niż konfrontacja.

Kanadyjczycy pozostali konsekwentni w swoim podejściu: preferują, aby Carney przeciwstawiał się Trumpowi.

"Być może jedyną możliwością, jaką Trump zaoferował przywódcom narodowym, jest możliwość przeciwstawienia się mu, co, jak stwierdziliśmy, zwykle poprawia stosunek do nich" - powiedział Payne. "Nie radząc sobie z tym zadaniem, z punktu widzenia opinii publicznej, przywódcy w dużej mierze nie zdołali zareagować w ciągu ostatniego roku."

Trump zmienia zasady gry w Europie

Sondaż przeprowadzono w szczególnie wrażliwym momencie dla stosunków transatlantyckich. Nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego Białego Domu, przedstawiona w zeszłym tygodniu, zniszczyła wszelkie wyobrażenia o amerykańskiej neutralności wobec swoich historycznych sojuszników w Europie. Zamiast tego dokument rozpoczyna kampanię nawracania demokracji regionu na własną ideologię MAGA.

W wywiadzie dla POLITICO w poniedziałek Trump rozszerzył to przesłanie, stwierdzając, że będzie wspierał kandydatów z partii w Europie, którzy podzielają jego poglądy - zwłaszcza w kwestii zakończenia imigracji.

"Te wyniki pokazują, jak silnie Trump ukształtował ostatni rok rozmowy politycznej nie tylko w USA, ale i na całym świecie" - zauważył Seb Payne. "Dotyczy to zarówno opinii publicznej, jak i polityków. Fakt, że tak wiele osób uważa wybór Trumpa po drugiej stronie świata za bardziej znaczący dla własnego kraju niż wybór własnych przywódców, wyraźnie to demonstruje."

Tymczasem POLITICO we wtorek nazwało Trumpa najbardziej wpływową osobą kształtującą europejską politykę, umieszczając go na szczycie corocznej listy P28. Lista ta nie jest aprobatą ani nagrodą; zamiast tego odzwierciedla zdolność każdej osoby do kształtowania polityki Europy w nadchodzącym roku.