Szef Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy wyjaśnił, dlaczego Rosjanie rozmieszczają na Białorusi rakiety balistyczne "Oriesznik".
Wyraził opinię, że Rosja rozmieszcza na Białorusi rakiety balistyczne średniego zasięgu "Oriesznik" nie po to, by wywierać presję na Ukrainę, ale na Unię Europejską i NATO, a także aby uchronić instalację przed ukraińskimi atakami.
Według Iwaszczenki dziś na terytorium republiki budowane są obiekty wojskowe, w szczególności system nadzoru i łączności. Prawda, na razie środki te jeszcze nie zostały zrealizowane.
Szef SWZ wyjaśnił również, że rozmieszczenie "Oriesznika" na Białorusi bez tych obiektów doprowadzi do tego, że system będzie pełnił tylko rolę makiety. Samodzielnie Mińsk nie będzie mógł wykorzystywać tego uzbrojenia, gdyż będzie się ono znajdować w jednolitym systemie zarządzania wojsk rakietowych przeznaczenia strategicznego Rosji.
"Rozmieszczenie 'Oriesznika' na terytorium Białorusi to środek presji przede wszystkim na UE i NATO, a nie na Ukrainę. Taki krok pozwoli Rosji rozszerzyć swoje możliwości rażenia stolicy każdego kraju europejskiego i znacznie skrócić czas dolotu rakiet w porównaniu z wystrzeleniem z poligonu 'Kapustin Jar'" - powiedział Iwaszczenko.
Zauważmy, że wcześniej wywiad informował, że Rosjanie rozmieszczą "Oriesznik" w obwodzie mozyrskim na Białorusi do końca 2025 roku. Będą się znajdować w odległości 120-140 kilometrów od granicy Ukrainy i 200 km od Litwy - najbliższego państwa NATO i UE.