W Berlinie 15 grudnia zakończyła się druga runda negocjacji między Ukrainą a USA. Negocjacje trwały prawie dwie godziny.

W negocjacjach wziął udział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, a ze strony amerykańskiej — specjalni wysłannicy Steve Witkoff i Jared Kushner.

Według agencji AFP, podczas negocjacji amerykańscy przedstawiciele wywierali presję na stronę ukraińską z żądaniem przekazania Rosji kontrolowanych przez nią części Donbasu. "Putin chce terytoriów. Nieco zaskakuje, że Amerykanie faktycznie zajmują rosyjskie stanowisko w tej kwestii" — oświadczył rozmówca AFP poinformowany o negocjacjach.

Ukraina przekonuje USA, że reżim zawieszenia broni powinien być uzgodniony bez wstępnych ustępstw terytorialnych na rzecz Rosji. Według AFP, Zełenski odrzucił amerykańską propozycję "oddania" regionu Rosjanom, ponieważ "jednostronne wycofanie wojsk z Donbasu byłoby kapitulacją". Maksimum, na które zgadza się strona ukraińska — podejście "stoimy tam, gdzie stoimy", czyli wzdłuż linii starcia bojowego.

Według Politico, Ukraina również odrzuciła propozycję "wolnej strefy ekonomicznej" na Donbasie. Zgodnie z propozycją Trumpa, terytoria miały być uwolnione od wojsk ukraińskich i rosyjskich, a na Donbasie planowano utworzenie strefy zdemilitaryzowanej, gdzie mogłyby działać amerykańskie interesy biznesowe.

Jednocześnie USA uważają dzisiejsze spotkanie doradców Trumpa z Zełenskim w Berlinie za produktywne — pisze korespondent Axios, powołując się na amerykańskiego urzędnika.

Stały przedstawiciel Ukrainy przy ONZ Serhij Kyslycja skomentował negocjacje: "Ważne jest, aby strona amerykańska pozostała w pełni zaangażowana w proces pokojowy i próbowała określić kroki, które mogą prowadzić do sprawiedliwego i trwałego zakończenia wojny. Niesprawiedliwie jest błędnie interpretować podejście amerykańskiego zespołu, który inwestuje czas, wysiłek i zasoby w osiągnięcie pokoju. Każdy zespół uważnie słucha siebie nawzajem. Pozycja Ukrainy jest bardzo jasna. Anonimowe źródła się mylą".

Szef RNBO Rustem Umerow pozytywnie ocenił przebieg negocjacji w Berlinie. "W ciągu ostatnich dwóch dni ukraińsko-amerykańskie negocjacje były konstruktywne i produktywne, osiągnięto rzeczywisty postęp" — napisał w mediach społecznościowych. Według niego strony mają nadzieję osiągnąć porozumienie, które przybliży pokój. Umerow wezwał, by nie wierzyć plotkom i prowokacjom, zauważając, że amerykański zespół na czele ze Stevem Witkoffem i Jaredem Kushnerem "pracuje niezwykle konstruktywnie, aby pomóc Ukrainie znaleźć drogę do porozumienia pokojowego, które będzie trwałe".

Po negocjacjach z Amerykanami Zełenski spotkał się z prezydentem Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem. "Podziękowałem za przywództwo Niemiec w pomocy naszym ludziom. Poinformowałem Prezydenta o pracy z USA na rzecz godnego pokoju, niezawodnych gwarancji bezpieczeństwa i odbudowy gospodarczej. Ważne jest zapewnienie suwerenności, integralności terytorialnej i ochrony interesów narodowych Ukrainy. Wdzięczny jestem, że Niemcy zasadniczo wspierają to stanowisko" — napisał Zełenski.

Również 15 grudnia Zełenski spotkał się z prezydentem Finlandii Alexandrem Stubbem. "Skoordynowaliśmy również wspólne stanowiska przed dzisiejszymi spotkaniami z partnerami w Berlinie i uzgodniliśmy następne kroki" — poinformował ukraiński prezydent.

Zgodnie z harmonogramem, spotkanie Zełenskiego z szerokim gronem europejskich przywódców rozpocznie się o 20:00 czasu kijowskiego. W Berlinie oczekiwani są prezydent Francji Emmanuel Macron, premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer, premier Holandii Dick Schoof, włoska premier Giorgia Meloni i prezydent Finlandii Alexander Stubb.

Prezydent Ukrainy ma również zaplanowane spotkanie z przewodniczącą Bundestagu Klöckner i udział w niemiecko-ukraińskim forum gospodarczym wraz z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem.

Negocjacje w Berlinie stały się kulminacją tygodni intensywnych konsultacji dyplomatycznych między Ukrainą, USA i Europą. W przeddzień spotkania Zełenski oświadczył o gotowości do rezygnacji z członkostwa w NATO w zamian za wyraźne gwarancje bezpieczeństwa od USA i europejskich partnerów, co nazwał "kompromisem ze strony Ukrainy". Prezydent podkreślił, że Kijów liczy na mechanizm obrony zbiorowej współmierny z zasadą artykułu 5 NATO.

W drodze do Berlina 14 grudnia Zełenski ujawnił swoje stanowisko dotyczące strefy buforowej na Donbasie, nazywając ją niesprawiedliwą. Według niego jedyną sprawiedliwą opcją jest podejście "stoimy tam, gdzie stoimy" z późniejszym uregulowaniem dyplomatycznym. Prezydent zauważył również, że Rosja aktywnie wykorzystuje dezinformację, próbując "okupować wschód Ukrainy drogą polityczną".

Jednocześnie w Partii Republikańskiej USA wzmocniła się publiczna dyskusja dotycząca amerykańskiego stanowiska w negocjacjach. Kongresmen-republikanin Don Bacon ostro skrytykował pomysł zmuszenia Ukrainy do ustąpienia terytoriów, nazywając takie podejście "krokiem Chamberlaina" i przeprowadzając historyczną paralelę z polityką appeasementu w przededniu II wojny światowej.