Japonia przyjęła bezprecedensowy budżet wojskowy i po raz pierwszy od 80 lat rezygnuje z ortodoksyjnej polityki pokojowej, którą prowadziła od zakończenia II wojny światowej.
Powiedział o tym były ambasador Ukrainy w Japonii Serhij Korsuński w wywiadzie dla Jurija Romanenki.
Kraj dwa lata wcześniej niż planowano osiągnął poziom wydatków obronnych na poziomie 2% PKB i uruchomił zakrojone na szeroką skalę programy przezbrojenia, obejmujące nowe systemy rakietowe, okręty podwodne, wielopoziomową obronę przeciwdronową oraz modernizację floty wojennej.
"Chiny popełniły niewyobrażalne głupstwa. W szczególności rozdmuchały antyjaponską propagandę do kosmicznych rozmiarów, za co zapłaciły cenę. Widzieliście przed sobą kraj, który przez 80 lat prowadził ortodoksyjną politykę pokojową. Doprowadziliście do tego, że zrezygnował z tej polityki" – zauważył dyplomata.
Według niego, jak tylko Takeichi została premierem, Japonia zaczęła pracować nad poważnymi strategicznymi planami wielopoziomowej i eszelonowanej obrony, zwłaszcza granic powietrznych i morskich. "Morska blokada Japonii oznaczałaby jej uduszenie. Dlatego działania bojowe muszą być prowadzone na odległość nie 200 kilometrów od brzegu, ale tysiąca" – wyjaśnił Korsuński.
Dyplomata podkreślił, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy przezbrojenie stało się mainstreamem japońskiej polityki, a premier Takeichi cieszy się poparciem 92% młodych Japończyków – co jest niespotykanym wskaźnikiem dla japońskiej polityki.
"Jestem w Japonii od pięciu lat, ostatnie trzy miesiące po prostu nie wierzę własnym oczom. Wcześniej mówili o tym cicho, spokojnie. Teraz to jest mainstream polityczny" – powiedział były ambasador.
Korsuński zauważył również, że Japonia obudziła tradycje produkcji doskonałej broni, planowania strategicznego i skrupulatnej organizacji spraw wojskowych. "Obudziliście dwa kraje – Niemcy w Europie i Japonię w Azji – które mają bardzo dobre tradycje produkcji doskonałej broni. To tkwi w genach Niemców od wieków i zasadniczo powrócili" – podsumował dyplomata.