Negocjacje prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i prezydenta USA Donalda Trumpa w rezydencji Mar-a-Lago dobiegły końca. Spotkanie trwało 2 godziny i 40 minut i było najdłuższe spośród wszystkich ich negocjacji.
Zaraz po dwustronnym spotkaniu obaj prezydenci przeprowadzili wideokonferencję z przywódcami europejskimi, która trwała ponad godzinę. W rozmowie uczestniczyli Macron, Stubb, Nawrocki, Meloni, Starmer, Merz, sekretarz generalny NATO Rutte i przewodnicząca Komisji Europejskiej von der Leyen. "Dobra rozmowa, dyskutowaliśmy o konkretnych sprawach dotyczących zakończenia wojny. Wszyscy dążymy do sprawiedliwego i trwałego pokoju" - napisał prezydent Finlandii Stubb.
Trump poinformował również, że dzisiaj przeprowadził rozmowę telefoniczną z Putinem, która trwała ponad 2,5 godziny. "Omówiliśmy wiele punktów. Naprawdę uważam, że zbliżamy się do siebie, nawet bardzo blisko" - oświadczył. Przed rozpoczęciem negocjacji z Zełenskim Trump mówił, że uważa Putina za "poważnie nastawionego do pokoju".
Po spotkaniu Zełenski ogłosił znaczący postęp: "Plan 20-punktowy uzgodniony w 90%, gwarancje bezpieczeństwa ze strony USA - w 100%, gwarancje ze strony USA i Europy - w 90%, wymiar wojskowy - w 100%, plan prosperity jest finalizowany". Trump ocenił ogólny postęp na około 95%.
Najtrudniejszą pozostaje kwestia terytorialna. "Znacie nasze stanowisko, musimy szanować nasze prawo i nasz naród, nasz stosunek do tego jest bardzo jednoznaczny" - powiedział Zełenski. Trump potwierdził: "Kwestia Donbasu jeszcze nie została rozwiązana, myślę, że zostanie rozwiązana".
Liderzy omówili możliwość referendum w celu zatwierdzenia planu pokojowego. "Rozmawialiśmy o referendum, możemy je wykorzystać do planu, albo będzie głosował parlament" - wyjaśnił Zełenski. Według niego, jeśli plan będzie trudny dla społeczeństwa, ludzie powinni głosować. Trump zauważył, że Ukraińcy za granicą również będą mogli wziąć udział w głosowaniu.
W sprawie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej Trump oświadczył: "Putin współpracuje z Ukrainą, aby uruchomić ZAES. To największa elektrownia atomowa na świecie, w której pracuje pięć tysięcy pracowników. Może być natychmiast eksploatowana". Wcześniej Zełenski informował, że strona amerykańska zaproponowała możliwość zarządzania elektrownią przy udziale Ukrainy, Rosji i USA.
Trump podkreślił konieczność przyspieszenia negocjacji: "RF nadal chce zająć terytoria w najbliższych miesiącach, dlatego trzeba się spieszyć z porozumieniem pokojowym". Jednocześnie zauważył, że Putin na razie nie zgadza się na zawieszenie broni: "Kiedy Zełenski był gotowy, Putin - nie. Kiedy Putin był gotowy, Zełenskiego nie było. Ale myślę, że obaj chcą, żeby to się stało".
Prezydent USA oświadczył również, że "Rosja chce widzieć Ukrainę odnoszącą sukcesy" i "jest gotowa uczestniczyć w odbudowie Ukrainy". Na pytanie o konsekwencje dla Rosji w przypadku naruszenia porozumienia Trump odpowiedział: "Rosja jest bardzo hojna, jest gotowa dać im się odbudować. Sprzedawać tanią energię elektryczną...".
W skład amerykańskiej grupy roboczej ds. Ukrainy wejdą Rubio, Hegseth, Witkoff, Kushner i generał Kellogg. Do grupy mogą dołączyć przedstawiciele Ukrainy.
Zełenski zaprosił Trumpa do odwiedzenia Ukrainy. "Być może pojadę na Ukrainę, aby przemówić do parlamentu. Nie sądzę, że jest to konieczne, ale jeśli pomoże to uratować 25 000 istnień miesięcznie - pojadę" - odpowiedział Trump.
Zełenski wyraził nadzieję na sfinalizowanie ustaleń w ciągu najbliższych tygodni. "Mam nadzieję, że w styczniu podejmiemy decyzję w sprawie wszystkich dokumentów" - powiedział. Trump potwierdził, że jutro będzie kontynuował rozmowę z Zełenskim, a trójstronne spotkanie w formacie Trump-Zełenski-Putin może odbyć się "we właściwym czasie".
Źródło w zespole ukraińskiego prezydenta scharakteryzowało spotkanie jako "jedno z najważniejszych przez cały czas".